Hanna Samson, Patyk

Autorzy-39

Trudno powiedzieć o książce Samson, że jest nudna lub nieciekawa, zrobię więc dokładnie odwrotnie. Przewracając stronę za stroną bawimy coraz lepiej a fabuła zaczyna trzymać nas w nieprzerwanym napięciu. Narratorka odracza bowiem zaskakujące zakończenie jak tylko może. Jej wizyta w rodzinnym domu przedłuża się i pozwala na uregulowanie rachunków z przeszłości. Spotyka stare przyjaciółki i odnajduje swoją pierwszą licealną miłość. Suspens króluje i pozwala nam przez dłuższy czas poddawać się rozrywce lektury.

Mimo to, należy powiedzieć, że opisywane tu postaci i zdarzenia nie są w żaden sposób wyjątkowe, autorka używa wyświechtanych klisz i kujących w oczy stereotypów, byle tylko działo się więcej i bardziej kolorowo. Rezultatem jej zabiegów dostajemy kolaż i przegląd popularnych motywów z pism kobiecych – co już nie do końca stanowi zaletę utworu. Każdy więc znajdzie w „Patyku” coś dla siebie, ale czy to powód do chwalenia tej pozycji? Oto naszym oczom ukazuje się mąż bijący żonę, mężczyzna, który nie wie, co oznacza odmowa i – last but not least – niewierny mąż – a to wciąż tylko niektóre z wielu poruszanych kwestii. W obliczu tej mnogości wątków Barbara – główna bohaterka – stara się odmienić nie tylko swoją historię, ale przede wszystkim losy innych.

Bawi się więc w tytułowy patyk, a więc dziecięcą grę w zmienianie kijkiem biegu strug deszczówki. Nazwa książki stanowi bowiem bardzo ciekawą i trafioną metaforę zmieniania losu jednostki. Z powodzeniem można też jednak potraktować podwórkowe zajęcie małej Basi jako alegorię pisarskich wysiłków autorki. Dziecko przyłożywszy patyk do płynącej deszczówki zmienia koryto płynącej wody, dorosła pisarka podobnie kieruje losami swoich bohaterów – sprawia, że odbijają się od ścian życiowych przeciwności i zaczynają wytyczać nowe ścieżki dookoła przeszkód. Całość zaś dowodzi jak wiele jest w stanie znieść człowiek i jak bardzo potrafi się przystosować do choćby najmniej korzystnych warunków.

Autorka z iście dziennikarską intuicją wyprzedza też ewentualną krytykę swojej prozy i ustami szefa Basi nazywa jej artykuły „Dostojewskim dla gospodyń domowych” (a może „kucharek z ambicjami” – nie pamiętam dokładnie). Czy w tych słowach można streścić całość utworu? Oczywiście zawiera on inny zestaw problemów, niż może się spodziewać ktoś nastawiony na Dostojewskiego w spódnicy. Poza tym ogólnie rzecz ujmując Samson nie wchodzi głęboko w psychologię poszczególnych postaci (w każdym razie nie dorównuje na tym polu autorowi „Zbrodni i kary”), raczej skupia się na opisywaniu zdarzeń i akcji, nie wchodząc jednak w zawiłe filozoficzne dylematy. Autorka niczym sumienny redaktor stwierdza fakty i przechodzi do następnego motywu. Sumuje i przewraca kartkę. Przy okazji takiego działania dostajemy jednak zajmujące studium wychowania i relacji między matką a córką. Co więcej, znajdziemy tu argumenty, które przeczytane przez odpowiednich ludzi mogą zmienić niejedno życie i rozwiązać niejeden problem. Pierwszy lepszy przykład to hasło„sukienka nie gwałci” – banał, jeśli patrzymy z pozycji feministycznych, a jednak z całą pewnością znaleźliby się w tym kraju ludzie, którym należałoby to i owo o naturze gwałtu wytłumaczyć. Czy jednak do nich kieruje swój utwór Hanna Samson? Wątpię. „Patyk” jest książką, która mieli dobrze znane już szerszej publiczności urywki rzeczywistości. Po lekturze można odnieść wrażenie, że właśnie przeczytało się od deski do deski cały numer Wysokich Obcasów, który ktoś pomysłowo, ale niewielkim nakładem sił, przerobił na powieść.

Mimo to, a może właśnie z tego powodu, warto kupić „Patyk” i zmierzyć się z jego zawartością. Chociażby po to, by przypomnieć sobie własne wartości, prawa i przywileje oraz to, że należy o nie walczyć codziennie, bez ustanku. Oprócz tego lektura naturalnie stanowi okazję do dobrej zabawy doskonale skomponowaną porcją przygód, która z kolei prowadzi do absolutnie najmniej oczekiwanego dla czytelnika zakończenia.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s