Andrzej Meller, Czołem, nie ma hien. Wietnam, jakiego nie znacie

Meller-42

Dla czterdziestoletniego reportera i korespondenta wojennego Andrzeja Mellera podróż jest czymś więcej niż tylko okazjonalnym wyjazdem w tropiki. Autor trzech książek podróżniczych na każdym kroku przekonuje nas, że podróżowanie po świecie to styl życia, w dodatku taki, który wymaga od człowieka więcej, niż można by się spodziewać oglądając pokazy slajdów i czytając artykuły.

Autor „Czołem, nie ma hien”, błyskotliwej i zabawnej książki o Wietnamie doświadczenie podróżnicze zdobywa już od nastoletniego wieku. Jeździ na Syberię i po Europie, później już jako dziennikarz odwiedza ogarnięte wojnami rejony Ziemi: Kaukaz, Afganistan, Pakistan, Sri Lankę i Libię. Echa i wspomnienia tych niecodziennych doświadczeń pobrzmiewają także w tomie o Wietnamie. Meller jest, jak przystało na rasowego korespondenta, bardzo zainteresowany historią kraju, od wieków szarpanego wojnami. Odwiedza dawne więzienia i łagry, przypomina czytelnikowi o istotnych bitwach i wydarzeniach sprzed lat. Ktoś bez odpowiedniego przygotowania merytorycznego mógłby po prostu pogubić wiele z paradoksów i niuansów, które władają współcześnie ojczyzną Ho Chi Minha, tymczasem piszący dla „Tygodnika Powszechnego”, „National Geographic” czy „Kontynentów” Meller podaje nam na tacy nie tylko najistotniejsze przewodnikowe fakty, ale stara się w każdym z rozdziałów pokazać nową, osobną, zawsze zachwycającą przygodę.

Oprócz historycznych dygresji „Czołem, nie ma hien” niesie więc ze sobą jeszcze ważniejszy ładunek – są nim uważna obserwacja otoczenia, wyobraźnia pisarska oraz świetne poczucie humoru. Z książki dowiemy się, między innymi, za co można dostać w twarz w 90. milionowym Wietnamie, jak wygląda korek motorowy w Sajgonie, dlaczego nowy rok jest najważniejszym świętem Wietnamczyków albo chociażby, kto decyduje o miejscu pochówku zmarłego. Dodatkowo poznamy Polonię i międzynarodowe towarzystwo zamieszkujące wioskę Mui Ne, dowiemy się wiele o obyczajowości tubylców a także przekonamy się do czego zdolni są w tym zakątku Azji niewidomi. To jednak zaledwie nieliczne przykłady tego, co Polak z rzadko spotykanym wyczuciem i polotem opowie nam o odwiedzanych przez siebie rejonach.

Z pewnością backpacker powinien przede wszystkim być osobą otwartą i ciekawą świata, tolerancyjną, ale i niezależną a do tego musi posiadać nie lada zmysł obserwacyjny, przydatną praktyczną wiedzę oraz zaradność. Przetrwanie w odległych zakątkach globu bywa bowiem trudne nawet dla najlepiej przygotowanych. Andrzej Meller posiada wszystkie z tych cech, a na dokładkę jako narrator zapewnia ogromną dozę rozrywki. Ponadto, potrafi skutecznie rozbudzić u odbiorcy ciekawość. Czytając wielokrotnie zrywałem się i pędziłem do komputera, aby dowiedzieć się więcej na tematy, o których pisze A.M. Po przeczytaniu niemal 400. stron nadal pozostałem głodny świata (w szczególności Wietnamu) i już wiem, że z pewnością sięgnę po dwie poprzedniczki „Czołem, nie ma hien” – tak dobra energia bije z tej przygodowo-sensacyjnej, reporterskiej prozy! Meller nie tylko potrafi rozbawić i zaciekawić, ale w mistrzowski sposób buduje świat swojego reportażu. Rozdział po rozdziale coraz bardziej rozgaszczamy się w nadmorskiej willi, skąd pisze o swoich przygodach. Inną rzeczą, która obok żądzy wiedzy i przygody zostaje we mnie po lekturze jest ambitny plan, by tak jak pisarz odwiedzić kiedyś Wietnam i spróbować na własnej skórze przekonać się, jak smakują opisane przez niego potrawy, sytuacje i zwyczaje. „Czołem…” pozostaje więc świetną reklamą oddalonej od Polski Socjalistycznej Republiki Wietnamu, ale przede wszystkim sprawia, że autor na dobre wpisuje się do mojej osobistej kroniki dobrych polskich książek podróżniczych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s