Andrzej Fidyk, Aleksandra Szarłat, Świat Andrzeja Fidyka

fidyk-32

Twórczość Andrzeja Fidyka nie powinna być obca nikomu, kto choć odrobinę interesuje się światem. Reżyser jest jedną z postaci, które sukcesywnie przez wiele lat dostarczają nam nowych egzotycznych obrazów z najczęściej zupełnie nieznanych zakątków. Nawet jeśli celem podróży jest Moskwa lat dziewięćdziesiątych, artysta pozostaje zaprawiony w ukazywaniu nam realiów rzadkich i interesujących jednocześnie, skutkiem czego światy, jakich dotąd nie znaliśmy pozwalają nam się nie tylko w sobie przejrzeć, ale co najważniejsze dają się zrozumieć.

Jeśli chodzi o książkę i jej rację bytu na waszej półce, wszystko przemawia za zapoznaniem się z tym zaskakującym tomem. Okazuje się bowiem, że historie stojące za poszczególnymi obrazami polskiego dokumentalisty są równie warte uwagi, co dzieła same w sobie. Kto mógłby pomyśleć, że jedna z bohaterek „Rosyjskiego striptizu” z 1993 roku pod wpływem polskiej ekipy zostanie wiele lat później reżyserką, nikt też zapewne nie przypuszczał jak trudna mogłaby się okazać praca z Aleksandrem Puszkinem czy też zdawałoby się zwyczajnym panem Battu z hinduskiego kina objazdowego.

Przy całej atrakcyjności treści i mnogości ciekawostek, jakimi bombardują nas autorzy (książka jest bowiem pisana nie tylko przez A. Fidyka) pozycja pt. „Świat Andrzeja Fidyka” jako utwór spełnia wiele funkcji, z których każda jest ciekawsza od poprzedniej. Oto już na początku staje się przecież jasne, że obok regularnej treści rozdziałów będziemy mogli przeczytać także kolumny „O Fidyku”, gdzie wielu znanych i szanowanych ludzi z branży filmowej wypowiada się na temat głównego bohatera. Jeszcze ciekawszym aspektem tomu jest sekcja porad dla początkujących dokumentalistów, której akapity i nagłówki sprawnie wplecione zostały w kolejne opowieści. Dowiemy się więc jak i z kim współpracować, gdzie szukać bohaterów a także przeczytamy o granicach, których filmowiec nie powinien przekraczać w pracy dziennikarskiej. Wszystko to razem składa się na cenny, krótki i wyrazisty podręcznik pracy w terenie – warto więc książkę polecić każdemu, kto czuje w sobie pasję do dokumentowania życia w jego szerokim i barwnym wymiarze.

Osobiście spędziłem z utworem wiele chwil po brzegi wypełnionych dobrą rozrywką, taką która zmusza nie tylko do uśmiechu, ale także każe się tu i ówdzie zadumać i zatrzymać w lekturze. Kończąc czytanie bardzo żałowałem, że moja przygoda z Andrzejem Fidykiem dobiega kresu tak szybko, bo zaledwie po trzech dniach kartkowania tomu. Należy ten niedosyt jednak złożyć na karb wciągającej i rzeczowej narracji, która nie pozwala odłożyć książki choćby na moment. Nie pozostaje zatem nic, tylko polecić tę pozycję każdemu ciekawemu kulisów pracy dokumentalisty.

Advertisements

One thought on “Andrzej Fidyk, Aleksandra Szarłat, Świat Andrzeja Fidyka

  1. O Fidyku się nie wypowiem, gdyż nie skończyłam jeszcze czytać. Napiszę więc tylko (niezbyt lotnie), że uwielbiam logo i formę graficzną tego bloga 🙂 Pozdrowienia dla niewidocznego autora/autorki.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s